-
Wtorek, 29 maja 2012
-
Zdziwaczenie staropanieńskie objawia się u mnie kompulsywnym nabywaniem kwiatów ciętych i doniczkowych. Mogło być gorzej, prawda?
-
Ale fajnie zmokłam :)
-
Nie udalo mi sie wniesc scyzoryka do sadu. Podobno zwroca. Lezy biedaczek w depozycie pod nr 13.
-
O, wow, dostałam urlop. Czyli - nadgorliwie przyszłam do pracy. Urlop, oczywiście, dany z wielką łaską i oburzeniem. To lece do sądu, pa.
-
-
Poniedziałek, 28 maja 2012
-
Zaraz się chyba poryczę ze wściekłości i bezsilności.
-
Poszłam po 2 dni wolnego. Nie wiadomo, czy dostanę, bo przecież nie mam nic do roboty. Widocznie prezesi czują się bezpieczniej, gdy jestem w pobliżu.
-
O, zmiany w regulaminie pracy. Na budowach tyramy teraz od 7 do 17.45 z godzinną przerwą na obiad. Nie pamiętam, kiedy z budowy wyszłam przed 19...
-
-
Niedziela, 27 maja 2012
-
Z zona w Bajce siedzimy. Bo w Bordo bylo chujowo.
-
-
Czwartek, 24 maja 2012
-
[^foochatek] yyyyy, i teraz to mi się przyśni. Dziękuję Ci bardzo. (AAAAAAAAA)
-
Czy mieszkanie stoi miesiącami puste, czy też jestem i mam wszystko włączone, rachunki za prąd są takie same. Drogi stoenie, chyba sobie porozmawiamy od serca.
-
[^intelegent] palenie szkodzi zdrowiu :P
-
-
Środa, 16 maja 2012
-
[^shigella] Ruskie przez okno pewnie wrzucili...
-
[^shigella] najpierw musiałabym BYĆ na tej budowie.
-
Ha, wiem jaki jest kod mojego stanowska pracy. Niestety, w dalszym ciągu nie wiem, jaki mam zakres obowiązków. Na pocieszenie mam kartę etyki koncernu. WÓDKI.
-
[^dzierzba] do nowopowstającego supermarketu się specjalnie szuka, bo są specjalne wymagania. A sklep wygląda z zewnątrz jak stodoła.
-
W ramach rozwoju zawodowego (i osobistego zapewne także) szukam przewijaków dla niemowląt. Muszę się napić.
-
-
Wtorek, 15 maja 2012
-
Płacząca dziewczynka dowiedziała się, że: 1. rodzice ją zostawią w sklepie, przyjdzie pani i ją ukradnie; 2. drze się jak płaczka żydowska.
-
-
Poniedziałek, 14 maja 2012
-
Ręce opadają, serio. Jak nie wiedzą, co mi dać do roboty, to mam 106 nadgodzin do odebrania.
-
-
Sobota, 12 maja 2012
-
Gdzie jest ta burza i gradobicie ja się pytam. Cały tydzień człowiek czeka, a tu jakiś zwykły deszczyk, pffff.
-
-
Piątek, 11 maja 2012
-
A w comiesięcznym cyklu angielski dla inżyniera, dziś odcinek: "The National Stadium in Warsaw - history, facts and figures".
-
Poszłam po rower, kupiłam stanik. Następnym razem jak wybiorę się po włoszczyznę, to wrócę mercedesem co najmniej.
-
[^dzierzba] teoretycznie nie, ale mogę spróbować ;)
-
Początek weekendu trzeba uczcić. Pomysłem na dziś jest ostatnia dawka szczepionki na żółtaczkę. Moje zycie jest taaakie ekscytujące.
-
[^merigold] ale ja nie pracuję w przedszkolu. Chyba.
-
Kurwa, stronę z przepisami na potrawy z ciasta francuskiego mi zablokowali, gdyż zawiera "Other Adult Materials". Ale głupi ci Austriacy.
-
-
Środa, 9 maja 2012
-
Muszę. Się. Napić. Tylko nie wiem, kiedy.
-
Nie chcę iść na tę rozmowę dziś. Ale muszę. Znowu pokażę się z jak najgorszej strony. Może by jeszcze bluzkę czymś poplamić dla lepszego efektu.
-
Wizytacja z Wiednia. Prezesi biegają po biurze z błyskiem szaleństwa w oczach, pracownicy bez stresu palą fajki przed budynkiem.
-
-
Piątek, 4 maja 2012
-
Bardzo mi się podoba taki sposób naprawiania:
-
-
Wtorek, 1 maja 2012
-
Pracownikom MPO najwyraźniej nikt nie powiedział, że Święto Pracy oznacza dzień BEZ pracy.
-
-
Sobota, 28 kwietnia 2012
-
Iść po żarówki, czy ustawić w łazience świeczki?
-
-
Środa, 25 kwietnia 2012
-
Uwypukliłam swoje wady, powiedziałam, czego nie umiem, kaleczyłam angielski okrutnie; mam nadzieję, że nie zadzwonią, bo tam nie chcę pracować. Dziwna jestem.
-
-
Wtorek, 24 kwietnia 2012
-
[^dzierzba] nie mam kasku :D
-
