franka

Imię i nazwisko
franka
Lokalizacja
Warszawa
WWW

  • Piątek, 27 stycznia 2012

    • 23:29

      Na balkonie jest rześko.

    • 13:51

      [^altamira] no, na szczęście już mnie to nie dotyczy :)

    • 08:49

      O, -10. To ja sobie dziś wyjdę z domu. Jupi.

  • Czwartek, 26 stycznia 2012

    • 09:29

      Zus mnie wzywa, żeby sprawdzić, czy nie kantuję z tym zwolnieniem. I nawet za przejazd "najtańszym środkiem komunikacji publicznej" mi zwrócą. Cudownie.

  • Środa, 25 stycznia 2012

    • 21:05

      [^intelegent] dobrze, że obywam się bez pieluch :P

    • 21:04

      Ha, mogę odrzucić kule. Tylko czeka mnie rehabilitacja, w trakcie której nauczą mnie, jak mam chodzić.

  • Niedziela, 22 stycznia 2012

    • 00:31

      Wieczór z D. jak zwykle super. Doliczyłyśmy się dziś, że znamy się już 28 lat. Alejakto???

  • Piątek, 20 stycznia 2012

    • 21:29

      [^intelegent] leki biorę od 10 dni i teraz mi wyszło. I co Ty na to, mądralo? :P

    • 20:54

      Ależ mam piękne uczulenie. Na twarzy głównie. Ciekawe, na który lek. A może na mój tytanowy implant...

    • 17:43

      Lekarz kazał mi kupić nowe buty. No to zamówiłam sobie czerwone martensy. Rurzowe też sobie kupię, na budowę będą w sam raz.

  • Wtorek, 17 stycznia 2012

    • 10:24

      Z nieznanego mi numeru dostałam smsa o treści "Mamy Lenkę". Mam nadzieję, że ktoś poinformował mnie o narodzinach potomka, a nie o porwaniu.

  • Poniedziałek, 16 stycznia 2012

    • 21:15

      Nie lubię robić sobie zastrzyków. Nie nadaję się na narkomankę.

    • 13:47

      [^draakin] zawsze się zawyża. O jakieś 30%...

    • 13:21

      Rany boskie, ja naprawdę jestem niezastąpiona. Budowa i odbiory beze mnie się walą.

  • Niedziela, 15 stycznia 2012

    • 11:48

      [^draakin] mleko fuj. Cukier fuj. Śmietanka też fuj. Czarna :) Mam taki ładny sufit teraz. W cętki.

    • 09:49

      Starożytna sztuka wytrysku kawy z termosu na sufit, ściany, twarz, podłogę...

  • Piątek, 13 stycznia 2012

    • 23:58

      [^evilconcarne] a gdzie ten pierścionek? Bo jakoś nań nie wpadłam jeszcze (nie, żebym była zbyt mobilna). I to ja Wam, dziewczyny, dziękuję.

  • Czwartek, 12 stycznia 2012

    • 18:26

      Moja prawa stopa wygląda jak stopa, a nie jak rozjechana płetwa! I nawet będę mogła chodzić w butach na obcasach. Za rok.

    • 10:46

      Ochroniarze z budowy zadzwonili zapytać jak się czuję. "Bo pani jest taka sympatyczna i się o panią martwimy." Trochę wzrusz.

  • Środa, 11 stycznia 2012

    • 11:02

      [^foochatek] no w sumie masz rację.

    • 10:47

      Mama mi sprząta w chałupie. Będę mogła jeść z podłogi.

    • 10:11

      Zadzwonił pan od wyceny mieszkania i był bardzo oburzony, że nie mogę go dziś przyjąć. Operacja nie jest dla niego argumentem. Może mu jeszcze, kurwa, zatańczę.

  • Wtorek, 10 stycznia 2012

    • 18:11

      Dobrze, że nie mam dużego mieszkania. Chodzenie o kulach nie jest moją mocną stroną jeszcze.

    • 15:40

      Wróciłam z implantem w stopie. Chyba nie bardzo mogę chodzić.

  • Sobota, 7 stycznia 2012

    • 17:52

      [^intelegent] a z czym bym wróciła, gdybym poszła do mięsnego? Aż się boję nawet o tym myśleć :P

    • 17:44

      Poszłam do apteki i wróciłam z dwiema książkami. I to wszystko wina ^pagan.a, bo mi o nowym Hugo - Baderze powiedział.

  • Czwartek, 5 stycznia 2012

    • 22:46

      Wróciłam!! Wróciłam z Radomska!!

  • Środa, 4 stycznia 2012

    • 21:32

      Ostatni wieczór i ostatnia noc w Radomsku. Mam nadzieję już tu nie wracać. Na dłużej. Bo pewnie na usterki będę przyjeżdżać.

  • Wtorek, 3 stycznia 2012

    • 22:22

      Boszz, blukonekt na edge. Chyba pójdę spać, bo nic się nie otwiera.

    • 20:46

      [^shigella] cusz, odchodom nie zaszkodzę, a dzieciom mogłabym zatruć niewinne umysły żydowskim gadaniem, czy jakoś tak ;)

    • 20:43

      [^shigella] o borze, to mam zmienić zawód? I co, zostanę przedszkolanką???

    • 09:45

      [^rotax] my, budowlańcy, jesteśmy powściągliwi w piśmie.

    • 09:35

      36 maili po urlopie. Mogło być gorzej.

    • 09:33

      Nie lubię wstawać o 4 rano.

  • Poniedziałek, 2 stycznia 2012

    • 21:26

      No i po raz kolejny okazało się, że mam całkowicie zdrową wątrobę. Albo jestem mutantem, albo sama nie wiem.

  • Niedziela, 1 stycznia 2012

    • 22:51

      [^intelegent] a mnie puścili z zapalniczkami dwiema, dwiema paczkami fajek i dużą butelką perfum. Najwyraźniej, dobrze mi z oczu patrzy.

  • Czwartek, 29 grudnia 2011

    • 21:18

      Jak próbuję mówić po czesku, to mi odpowiadają po rosyjsku. Coś nie tak z wymową zapewne.

  • Środa, 28 grudnia 2011

    • 20:34

      "Wyglądasz jak prostytutka, ale całkiem ładna prostytutka" - powiedziała siostra, gdy zobaczyła mnie uszminkowaną. To nie wiem, czy się tak malować, czy nie.

    • 20:11

      Dziś poszliśmy na całość i kupiliśmy wino w kartonie za 17 koron. Zdaje się, że jabole są droższe.

  • Wtorek, 27 grudnia 2011

    • 22:09

      [^franka] w roli modela oraz trzymacza kartonu wystąpił, oczywiście, ^intelegent.

    • 22:06

      Za radą ^evilconcarne pijemy. Wino z kartonu za 29 koron:

      default picture
    • 20:39

      I po co uczyłam się angielskiego, skoro wszędzie dogaduję się po rosyjsku?

  • Poniedziałek, 26 grudnia 2011

    • 22:03

      Znaleźliśmy plac zabaw, ale nie rozumiemy, co nam wolno, a co nie:

      default picture
  • Sobota, 24 grudnia 2011

    • 17:49

      A tymczasem w Pradze:

      default picture
  • Piątek, 23 grudnia 2011

    • 22:36

      Patologiczna rodzina wsiadła do samolotu i ^intelegent wziął piwo, B. białe wino a ja czerwone.

  • Czwartek, 22 grudnia 2011

    • 20:38

      Mam urlop! Od jutra Praga, potem 3 dni szoku w Radomsku, a następnie operacja i zwolnienie. Może być.

    • 13:58

      [^dzierzba] na budowie mam tego mnóstwo ;)

    • 13:55

      No i nie zdążyłam na wigilię firmową. Co za pech.

  • Środa, 21 grudnia 2011

    • 16:40

      Jeszcze chwila a zacznę krzyczeć lub walić głową w ścianę, lub się rozpłaczę. Albo wszystko jednocześnie.

    • 12:19

      Istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo, że nie zdążę w piątek na samolot, ponieważ Radomsko nie wypuści mnie ze swoich objęć. Cudownie.

  • Wtorek, 20 grudnia 2011

    • 21:33

      A co mój były szef psychopata robił w mojej firmie? Bo w to, że przyszedł z życzeniami, nie uwierzę.