-
Piątek, 27 stycznia 2012
-
Na balkonie jest rześko.
-
[^altamira] no, na szczęście już mnie to nie dotyczy :)
-
O, -10. To ja sobie dziś wyjdę z domu. Jupi.
-
-
Czwartek, 26 stycznia 2012
-
Zus mnie wzywa, żeby sprawdzić, czy nie kantuję z tym zwolnieniem. I nawet za przejazd "najtańszym środkiem komunikacji publicznej" mi zwrócą. Cudownie.
-
-
Środa, 25 stycznia 2012
-
[^intelegent] dobrze, że obywam się bez pieluch :P
-
Ha, mogę odrzucić kule. Tylko czeka mnie rehabilitacja, w trakcie której nauczą mnie, jak mam chodzić.
-
-
Niedziela, 22 stycznia 2012
-
Wieczór z D. jak zwykle super. Doliczyłyśmy się dziś, że znamy się już 28 lat. Alejakto???
-
-
Piątek, 20 stycznia 2012
-
[^intelegent] leki biorę od 10 dni i teraz mi wyszło. I co Ty na to, mądralo? :P
-
Ależ mam piękne uczulenie. Na twarzy głównie. Ciekawe, na który lek. A może na mój tytanowy implant...
-
Lekarz kazał mi kupić nowe buty. No to zamówiłam sobie czerwone martensy. Rurzowe też sobie kupię, na budowę będą w sam raz.
-
-
Wtorek, 17 stycznia 2012
-
Z nieznanego mi numeru dostałam smsa o treści "Mamy Lenkę". Mam nadzieję, że ktoś poinformował mnie o narodzinach potomka, a nie o porwaniu.
-
-
Poniedziałek, 16 stycznia 2012
-
Nie lubię robić sobie zastrzyków. Nie nadaję się na narkomankę.
-
[^draakin] zawsze się zawyża. O jakieś 30%...
-
Rany boskie, ja naprawdę jestem niezastąpiona. Budowa i odbiory beze mnie się walą.
-
-
Niedziela, 15 stycznia 2012
-
[^draakin] mleko fuj. Cukier fuj. Śmietanka też fuj. Czarna :) Mam taki ładny sufit teraz. W cętki.
-
Starożytna sztuka wytrysku kawy z termosu na sufit, ściany, twarz, podłogę...
-
-
Piątek, 13 stycznia 2012
-
[^evilconcarne] a gdzie ten pierścionek? Bo jakoś nań nie wpadłam jeszcze (nie, żebym była zbyt mobilna). I to ja Wam, dziewczyny, dziękuję.
-
-
Środa, 11 stycznia 2012
-
[^foochatek] no w sumie masz rację.
-
Mama mi sprząta w chałupie. Będę mogła jeść z podłogi.
-
Zadzwonił pan od wyceny mieszkania i był bardzo oburzony, że nie mogę go dziś przyjąć. Operacja nie jest dla niego argumentem. Może mu jeszcze, kurwa, zatańczę.
-
-
Sobota, 7 stycznia 2012
-
[^intelegent] a z czym bym wróciła, gdybym poszła do mięsnego? Aż się boję nawet o tym myśleć :P
-
Poszłam do apteki i wróciłam z dwiema książkami. I to wszystko wina ^pagan.a, bo mi o nowym Hugo - Baderze powiedział.
-
-
Czwartek, 5 stycznia 2012
-
Wróciłam!! Wróciłam z Radomska!!
-
-
Środa, 4 stycznia 2012
-
Ostatni wieczór i ostatnia noc w Radomsku. Mam nadzieję już tu nie wracać. Na dłużej. Bo pewnie na usterki będę przyjeżdżać.
-
-
Wtorek, 3 stycznia 2012
-
Boszz, blukonekt na edge. Chyba pójdę spać, bo nic się nie otwiera.
-
[^shigella] cusz, odchodom nie zaszkodzę, a dzieciom mogłabym zatruć niewinne umysły żydowskim gadaniem, czy jakoś tak ;)
-
[^shigella] o borze, to mam zmienić zawód? I co, zostanę przedszkolanką???
-
[^rotax] my, budowlańcy, jesteśmy powściągliwi w piśmie.
-
36 maili po urlopie. Mogło być gorzej.
-
Nie lubię wstawać o 4 rano.
-
-
Poniedziałek, 2 stycznia 2012
-
No i po raz kolejny okazało się, że mam całkowicie zdrową wątrobę. Albo jestem mutantem, albo sama nie wiem.
-
-
Niedziela, 1 stycznia 2012
-
[^intelegent] a mnie puścili z zapalniczkami dwiema, dwiema paczkami fajek i dużą butelką perfum. Najwyraźniej, dobrze mi z oczu patrzy.
-
-
Czwartek, 29 grudnia 2011
-
Jak próbuję mówić po czesku, to mi odpowiadają po rosyjsku. Coś nie tak z wymową zapewne.
-
-
Wtorek, 27 grudnia 2011
-
[^franka] w roli modela oraz trzymacza kartonu wystąpił, oczywiście, ^intelegent.
-
Za radą ^evilconcarne pijemy. Wino z kartonu za 29 koron:
-
I po co uczyłam się angielskiego, skoro wszędzie dogaduję się po rosyjsku?
-
-
Poniedziałek, 26 grudnia 2011
-
Znaleźliśmy plac zabaw, ale nie rozumiemy, co nam wolno, a co nie:
-
-
Sobota, 24 grudnia 2011
-
A tymczasem w Pradze:
-
-
Piątek, 23 grudnia 2011
-
Patologiczna rodzina wsiadła do samolotu i ^intelegent wziął piwo, B. białe wino a ja czerwone.
-
-
Czwartek, 22 grudnia 2011
-
Mam urlop! Od jutra Praga, potem 3 dni szoku w Radomsku, a następnie operacja i zwolnienie. Może być.
-
[^dzierzba] na budowie mam tego mnóstwo ;)
-
No i nie zdążyłam na wigilię firmową. Co za pech.
-
-
Wtorek, 20 grudnia 2011
-
A co mój były szef psychopata robił w mojej firmie? Bo w to, że przyszedł z życzeniami, nie uwierzę.
-


